wtorek, 25 sierpnia 2015

"Nic nie mam, więc nie tracę nic"

Domyślam się ,że pierwszy post na blogu o życiu i codziennych sprawach powinien zawierać jakieś wiadomości o właścicielce. Ale o mnie nie ma co pisać,jestem nudna jak flaki  w oleju. Nie interesuję się niczym wyjątkowym,słucham tej samej muzyki,co każdy z wyszczególnieniem starego dobrego rocka i Eminemowego rapu,lubię futbol,nie,właściwie to kocham piłkę nożną,uwielbiam ją. Moją ulubioną ligą jest hiszpańska.
Bardzo lubię czytać książki. Nie mam ulubionego gatunku,autorów też raczej nie. Może poza wyjątkiem kryminałów Harlana Cobena-jak najbardziej godne polecenia!.




Nie mam ja w życiu szczęścia do przyjaciół.
Albo prawdziwa,szczera przyjaźń istnieje tylko w książkach i filmach...
Jeśli tak jest to ja zdecydowanie powinnam zaprzestać czytania i oglądania takich rzeczy.
Tzw."przyjaciele"  tylko czegoś ode mnie chcą,a jak ja potrzebuję ich pomocy,to nigdy nie mają dla mnie czasu.
A chyba nie na tym to polega...
Za każdym razem zawodzę się na nich coraz bardziej,ale wciąż wierzę,że coś się zmieni.
Na próżno.

A jak nie daj Boże,czegoś im odmówię,czegoś dla nich nie zrobię to od razu obrażenie,jakiś foch.
Naprawdę na tym to teraz polega?
Chyba inaczej mnie nauczono...
Ostatnio też doświadczam olewania smsów... ja piszę,a odpowiedzi nie ma...
Później jest tłumaczenie,że nie miała czasu.
Serio? Ja nie wierzę w brak czasu.
Albo taka sytuacja... Przyjechała "przyjaciółka" z którą znam się od 18 lat. <WOW!>
Obiecała,że się spotkamy<dawno się nie widziałyśmy>.
Do spotkania nie doszło... Powód? W sumie głupi,ale ona innych powodów nigdy nie podaje.
Kolejny zawód i kolejna nadzieja,że może jednak coś się zmieni.
Nie umiem się odwrócić od ludzi,z którymi coś przeżyłam
Boję się im postawić,a jak to zrobię to potem żałuję i ich przepraszam. Żałosna wtedy jestem.
Ale boję się,że zostanę sama.
 A ja potrzebuję ludzi,potrzebuję,by ktoś obok mnie był,taki prawdziwy,na 100%.
Nie wiem,czy kiedyś kogoś takiego znajdę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz