poniedziałek, 31 sierpnia 2015

"Nie zawsze jest jak chcesz,nie zawsze wszystko gra..."

Czuje,że już na niczym mi nie zależy...
Ona łaskawie się dziś odezwała,podała parę suchych faktów i tyle.
Nie ma już prawdziwie przyjacielskiej pogawędki.
Nawet nie zapytała co u mnie...
Upiłabym się,ale stwierdziłam,że szkoda wódki na nią.
Z kolei kolejna z koleżanek obraziła się,bo nie chciałam z nią jechać do miasta :/.
Jestem pewna,że chciała mnie zabrać tylko dlatego,żebym pilnowała jej dzieciaka w samochodzie.
Jasne...A co to ja,Matka Polka?!
Cholera jasna...Ja generalnie wychodzę z założenia,że jeśli jakaś dziewczyna decyduje się na dziecko to bierze za niego pełną odpowiedzialność w każdej chwili. Opiekuje się nim,a nie wciska go pod opiekę innym ludziom.
Ja nie zamierzam być matką,bo dzieci szybko wyprowadzają mnie z równowagi. Gdy zaczynają płakać-zaczynają mnie wkurzać,bo nie wiadomo czego im potrzeba.
Nie zamierzam też wychodzić za mąż. No chyba,że to będzie ON!. Ale ON jest dla mnie nieosiągalny,jak każda gwiazda.
No to tyle wynurzeń na dziś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz