No nareszcie!
Już czekam na to i czekam,aż się doczekałam :D
Jako że jestem wielką,wręcz gigantyczną fanką Cristiano Ronaldo,to cieszę się,że w końcu udało mu się pobić rekord strzelecki w Realu Madryt. Ciążyło mu to,co można było zobaczyć w ostatnim meczy ligi hiszpańskiej z Malagą.
No takiego czegoś to dawno w jego wykonaniu nie widziałam. 14 strzałów na bramkę i ani jednego gola.
Ja byłam w szoku.
Ale teraz już pękło,więc będzie spokój.
Przy okazji też ma już na swoim koncie 500 goli w całej karierze,więc radość podwójna.
Jestem megadumna,że żyję w czasach tak genialnego piłkarza jak CR7. Oby grał jak najdłużej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz