środa, 7 października 2015

"I stało się dziś,co miało dziś się stać..."

Stało się...
Po woli wszyscy mnie opuszczają.
Jedna z bliskich mi osób oddala się z każdym dniem,a druga właśnie się wyprowadza.
Wprawdzie nie będzie mieszkała aż tak daleko,ale jednak.
Nie będę miała tutaj nikogo,kogo mogłabym odwiedzić kiedy chcę.


Na dodatek czeka mnie wizyta w pośredniaku. Nienawidzę tego.
Chcę pracować,ale każda ich propozycja pracy jest dla mnie nieciekawa.
Pewne osoby ciągle wmawiały mi,że nic nie potrafię i dlatego dziś boję się pracy. Boję się,że sobie nie poradzę...Przecież tak mi wmawiano.
Sama nie wiem,gdzie tak naprawdę bym chciała pracować,co robić w życiu.
Miałam kiedyś plany,które nie wyszły. Szkoda,że nie wymyśliłam sobie wtedy planu "B".
Żałuję też,że skończyłam taką szkołę a nie inną...Może miałabym jakiś zawód i byłoby inaczej.
A tak... wieczne pretensje i wielkie niezadowolenie wszystkich wokół.

Nie tak miało wyglądać moje życie.


"Chcesz rozśmieszyć Pana Boga,opowiedz Mu o swoich planach".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz